Kto po Miszalskim? Sypią się nazwiska

Dodano:
Uczestnicy wieczoru referendalnego w Krakowie Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Gibała, Banaś, Kmita. Ruszyła wielka giełda nazwisk potencjalnych następców Aleksandra Miszalskiego w fotelu prezydenta Krakowa.

Prezydent z KO, Aleksander Miszalski, musi odejść ze stanowiska w wyniku referendum, które odbyło się w Krakowie w niedzielę. Zdecydowana większość uczestników głosowania opowiedziała się za dymisją. Włodarzem Miszalski był tylko nieco ponad dwa lata. Teraz, przez kilka tygodni, Krakowem będzie rządził komisarz wskazany przez premiera. Wybory nowego prezydenta odbędą się najprawdopodobniej na przełomie sierpnia i września.

"Wystartuję w wyborach na prezydenta Krakowa i przedstawię kandydatów do rady miasta. Stolica Małopolski zasługuje na normalność oraz uczciwe zarządzanie bez poleceń partyjnych baronów" – taką deklarację tuż po niedzielnym referendum złożył były szef NIK Marian Banaś.

"W 2024 roku Miszalski niewielką różnicą pokonał w drugiej turze wyborów samorządowych Łukasza Gibałę. Dziś były kontrkandydat polityka KO wyrasta na lidera wyścigu. Gibała zresztą nie ukrywa, że prezydentura w mieście jest jego największym marzeniem. Sęk w tym, że przegrał już trzykrotnie. Czy za czwartym razem mu się uda?" – pyta portal Interia.

Kandydaci partyjni

Swojego kandydata bardzo szybko wskazała Konfederacja. "Podeszliśmy do ustalenia kandydata na prezydenta na zasadzie negocjacji, dziś naszym kandydatem będzie Bartosz Bocheńczak z Nowej Nadziei, a w 2029 r. będzie to człowiek z Ruchu Narodowego" – poinformował portal lovekrakow.pl Piotr Bartosz z krakowskiej Konfederacji. Bocheńczak jest członkiem Rady Liderów Konfederacji, kierował także kampanią prezydencką Sławomira Mentzena.

Swojego kandydata wystawi z pewnością KO. Długo spekulowało się o Bogdanie Klichu, który przebywa obecnie w USA. "Monika Piątkowska to kolejne nazwisko, które pojawia się w stawce. Jest zresztą w trybie kampanijnym, bo nie tak dawno startowała w wyborach uzupełniających do Senatu. Z powodzeniem. Stawkę uzupełnia Andrzej Domański, który choć jest rozpoznawalnym politykiem, dziś piastuje urząd ministra finansów, więc wątpliwe, by z niego zrezygnował. Mniejsze szanse daje się lokalnym politykom, takim jak Dominik Jaśkowiec czy Łukasz Sęk" – czytamy na Interii.

Co z kandydatem PiS? "W kuluarach przewijają się nazwiska dwojga ostatnich kandydatów – Łukasza Kmity i Małgorzaty Wassermann. Kmita jest obecnie aktywnym parlamentarzystą i szefem regionalnych struktur, więc po prostu ma sporo zadań, natomiast Wassermann sama mówi, że nie jest zainteresowana kolejnym startem" – wskazuje Interia. Niewykluczone, że PiS poprze kandydata pozapartyjnego.

Źródło: X / Interia
Polecamy
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...